Strona Główna


<b><font color=blue>REGULAMIN</font></b> i FAQREGULAMIN i FAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  <b>Galeria</b>Galeria  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
MSBS 5,56 x 45
Opublikował Wiadomość
DarkThrone 
5



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 31 Paź 2006
Posty: 469
Skąd: Warsaw City
Wysłany: Pon 11 Lis, 2019   

Też zaskoczony byłem problemami z rdzą (na podstawie rozmów z użytkownikami), ale cała reszta problemów może być po ich wskazaniu w dosyć prosty sposób usunięta - modułowość ma swoje zalety. Faktycznie celność i kontrola broni na wysokim "zachodnim" poziomie - to już moje doświadczenia. Jestem ciekawy czy te egzemplarze zostały wyprodukowane na nowej linii produkcyjnej (w końcu mieli zainwestować prawie 80 mln zł). Daję tej broni szanse, nadal uważam że dobrze się stało jeśli chodzi o zakup - ale rdza to wstyd i liczę na porzucenie czarnego koloru broni - może na coyote rdza mniej by się rzucała w oczy :cool:
 
 
ToMac 
10


Pomógł: 3 razy
Wiek: 46
Dołączył: 14 Wrz 2011
Posty: 6936
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 11 Lis, 2019   

Gveir napisał/a:

Nieodbijanie spustu przy ogniu pojedynczym - nie wiem czy to kwestia jakości polskiej, wspaniałej amunicji od Mesko, czy wada konstrukcyjna. Zdarzyło mi się nie raz, że mimo naciskania spustu broń nie wypalała. Normalnie, zabezpieczałem ją, odłączałem magazynek i sprawdzałem okno ekstrakcyjne - wszystko pod okiem oficera. Nabój był w komorze, nie zacinał się, nie blokował.

Trzeba zabezpieczać taką amunicję i do sprawdzenia.

Gveir napisał/a:

No ale MON wie lepiej. Zamówić ponad 50 tys. sztuk bubla, jakby to był produkt finalny po niemal latach rygorystycznych testów.


Który MON. I dlaczego. Jakie cele. Polityczne? Motywacyjne dla żołnierzy WOT? Wsparcie finansowe dostawcy (można inaczej?). PR programu ("niech wreszcie coś zamówią")?
  
 
 
michqq 
9


Pomógł: 23 razy
Wiek: 44
Dołączył: 16 Lip 2010
Posty: 5580
Skąd: -)
Wysłany: Pon 11 Lis, 2019   

Cytat:
zaskoczony byłem problemami z rdzą (na podstawie rozmów z użytkownikami), ale cała reszta problemów może być po ich wskazaniu w dosyć prosty sposób usunięta - modułowość ma swoje zalety


Modernizacja karabinków u producenta zawsze jest możliwa niezależnie od tego czy marketingowcy opisali karabinek jako modułowy czy też nie.

A właściwie nie tylko u producenta. Przykładowo zmodernizowaliśmy karabin SWD. Modułowość ma w sumie niewiele wspólnego z tematem usterek i modernizacji.

Z tym że modernizacja pindziesieciu tysiecy to co innego niż modernizacja małej serii.
_________________
"Słowo LUB należy rozumieć jako jednocześnie alternatywę i koniunkcję."
(Logika wojskowa. WZTT na modernizację dywizjonu NEWA)
 
 
Tytan w dresie. 
6


Pomógł: 15 razy
Dołączył: 30 Sty 2019
Posty: 1559
Skąd: z wojskowego bałaganu
Wysłany: Pon 11 Lis, 2019   

ToMac, kiedyś już pisałem. Obecnie wojsko jest kroplówką dla padającego przemysłu obronnego. Ten przemysł nie jest dla wojska, ale wojsko dla tego przemysłu.
Brać wszystko, bo polskie! To główny wyznacznik, bo już nawet cena ma mniejsze znaczenie. A w tym przypadku, to nawet nie ma żadnego.
 
 
ToMac 
10


Pomógł: 3 razy
Wiek: 46
Dołączył: 14 Wrz 2011
Posty: 6936
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 12 Lis, 2019   

Tytan w dresie. napisał/a:
Obecnie wojsko jest kroplówką dla padającego przemysłu obronnego.


Czyli byłby to fascynujący przykład z natury, jak to pasożyt zdycha przed żywicielem. No ale nie wszystkie zakłady do jednego worka.
 
 
REMOV 
9


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 11 Lis 2004
Posty: 5041
Skąd: Polska
Wysłany: Sob 16 Lis, 2019   

parys napisał/a:
Jakby Wilk był ślepy (...) Chyba wiecie kto to jest Bartosz Stefaniak.
Właśnie jest nikim. Jesteś na tym forum od bardzo niedawna, dlatego nawet nie masz pojęcia że kilkukrotnie 5-6 lat temu próbował na tym forum, na NFoW podkreślać swoją rolę w grupie zajmującej się ergonomią MSBS (łatwo to zresztą wyszukać). Nic z tego nie wychodziło wówczas, nic z tego nie wyjdzie i teraz. Bo generalnie rzecz biorąc nie ma pojęcia o czym pisze. Zajmował się jedynie rysunkami. Ale oczywiście możesz wierzyć w co zechcesz ;-)

[ Dodano: Sob 16 Lis, 2019 ]
Gveir napisał/a:
Oho, jeśli nie mam nic merytorycznego do dodania (...)
Cały czas czekam na to merytoryczne porównanie ACR z Grotem. W końcu pytałem o to wcześniej. Unikanie odpowiedzi świadczy jednoznacznie o tym, co napisałeś powyżej. Niestety nie masz niczego merytorycznego do dodania, a pewnie przyznania się do błędu nikt tutaj nigdy nie doczeka :)

Cytat:
Grota należało wyprodukować w partii prototypowej, np. 100 sztuk i dać do jednostki, która często ćwiczy np. do Cyfrowej Brygady. Tam ciorać i użytkować broń przez jakiś okres, powiedzmy rok. Zebrać wnioski po roku, wysłać do Łucznika (...) No ale MON wie lepiej. Zamówić ponad 50 tys. sztuk bubla, jakby to był produkt finalny po niemal latach rygorystycznych testów.
Przeczytaliście wszyscy wypowiedzi naszego "eksperta od broni"? To teraz naprawdę wyglądało to tak, że serie prototypowe Grota były poddawane badaniom i próbom zarówno w Wojskach Lądowych, jak i Wojskach Specjalnych (wystrzelono z kilku ponad 15 tys. strzałów, więcej niż norma) oraz Wojskach Obrony Terytorialnej przed rozpoczęciem produkcji czy samym zamówieniem. Zresztą wprowadzono po nich pewne poprawki, których wcześniej nie było. Natomiast dziwnym trafem użytkownicy nie zwrócili uwagi na rzekome problemy, które nagle stały się udziałem "eksperta". Jest takie powiedzenie, że im krowa głośniej ryczy tym mniej mleka daje ;-)

[ Dodano: Sob 16 Lis, 2019 ]
Gveir napisał/a:
Kiepska oksyda. Broń łapie rdzę tam, gdzie nie powinna. Na zamku, na suwadle, na komorze nabojowej. Lufa od środku nie koroduje, ale zakamarki dla śrub na zewnętrznej już łapią. Tłumik płomienia już bardzo lubi być rudy. To wszystko po zwykłej nocy w namiocie, gdzie masz dziesięciu chłopa. Nie mówię o ulewnym deszczu.
To jest wypowiedź osoby, która nigdy z bronią nie miała do czynienia po nocy w lesie czy w namiocie. Generalnie rzecz biorąc, ludziom wychowanym na filmach czy grach komputerowych wydaje się, że o broń nie trzeba dbać. Tymczasem przy zmianach temperatury i przy braku konserwacji pojawiają się na każdej konstrukcji podobne objawy. Czy to Beryl, czy G36 czy M4. No niestety. Pomijam już, że to nie żadna "oksyda".

Teraz można zapytać autora, z iloma konstrukcjami miał do czynienia w podobnych warunkach? I skąd bierze wizje, że na broni nie czyszczonej nie osadza się coś takiego.

Podpowiem, że po zwykłej wizycie na strzelnicy w podobnych temperaturach jak za oknem bez deszczu i przy takiej sobie wilgotności i strzelaniu z amunicji nawet nie ślepej, trzeba broń wyczyścić - zwłaszcza wlot lufy o urządzeniu nie wspominając. Bo nagle się odkryje w cieplutkim sejfie dokładnie to, co opisano.

A takie rzeczy robiłem z moim egzemplarzem. Polecam kliknąć na zdjęcie. I co? I nic. Działa.

Cytat:
Rączka napinacza, którą przeładowywałeś dziwnie się przekasza, przez co nie jest tak łatwo przeładować.
To chyba pierwsza uwaga na tej planecie, aby napinacz się komuś "dziwnie przykaszał". Nawet nie wiem, jak to konstrukcyjnie możliwe. Trudno odnosić się do uwagi, bo nie wiadomo o co chodzi.
Cytat:
Nieodbijanie spustu przy ogniu pojedynczym - nie wiem czy to kwestia jakości polskiej, wspaniałej amunicji od Mesko, czy wada konstrukcyjna. Zdarzyło mi się nie raz, że mimo naciskania spustu broń nie wypalała. Normalnie, zabezpieczałem ją, odłączałem magazynek i sprawdzałem okno ekstrakcyjne - wszystko pod okiem oficera. Nabój był w komorze, nie zacinał się, nie blokował.
Miałem coś takiego w moim modelu, zresztą dlatego wstrzymałem sprzedaż na rynek cywilny. Problem faktycznie dotyczył części modeli z pierwszej partii Grotów. I owszem, to kwestia amunicji, ale generalnie broń dostosowano jednak do Mesko. Ja strzelałem z kilku rodzajów nabojów i cywilnych i wojskowych. I to nie jest tak, że mimo naciskania, bo język spustowy blokował się w tylnym położeniu. Problem jednak usunięto.
Cytat:
Pas jest pomyłką konstrukcyjną. Ten, kto go wymyślił, powinien być nim lany przez plecy. Kocha się wypinać w dowolnym momencie, więc trzeba świrować z "kontrami" by się trzymało. Jest nie ergonomiczny. Wykręca się, źle się nosi broń przez niego.
Pas zaprojektowany został razem z jedną z jednostek specjalnych. Faktycznie komandosi się nie znają. Ale trzeba mieć PODSTAWOWĄ wiedzę, jak się go używa. Okazuje się, że większość niedzielnych wojowników nie ma o tym pojęcia, stąd swoją niewiedzę zrzucają na producenta. Pas nie ma nic wspólnego z gniazdami - te specjalnie dostarczał dla Łucznika inny podwykonawca niż wyrabiający pas.

I teraz najważniejsze - wykręcanie się pasa wynika z jego punktów mocowania na łożu. I tutaj faktycznie jest to źle rozwiązane w A0/M1, bo gniazda (tzw. wciśnij kropek) znalazły się na dolnych skośnych krawędziach łoża. W A1/M2 przeniesiono je na bok, w postaci osobnego elementu wpinanego w szczelinę montażową M-LOK (pierwsze nie miały tego standardu, tylko własne szczeliny FB, więc jest problem z akcesoriami M-LOK).

Ale generalnie, ponieważ mamy takich ludzi, jakich mamy więc prowadzone są prace nad uproszczonym pasem. A zatem zamiast mercedesa, z którym nie umieją sobie poradzić, będą jeździli maluchem. I taki pewnie trafi z bronią w odmianie docelowej A2/M3.
Cytat:
Mechaniczne przyrządy celownicze. Oprócz tego, że jako pierwsze łapią rdzę - szczególnie przeziernik - to sam przeziernik jest rewelacyjnie konstruowany. Oś na której podnosi się go, jest wspólną z śrubą służącą do regulacji. Po kilku podniesieniach przyrządów, cóż.. celność pozostawia wiele do życzenia.
To jakby kwestia zapasowych przyrządów. Grota nie projektowano do używania z mechanicznymi jako podstawowymi. Jako zapasowe się sprawdzają, jako podstawowe to nie. Powyższe narzekanie to jakby marudzić na koło dojazdowe, że nie nadaje się do rajdów. To nie jest kwestia broni, ale pochodna programu Tytan i jego problemów. Z drugiej strony DWOT się nawet cieszy, bo ma pretekst do zamawiania dużej liczby kolimatorów. Więc na dwoje baba wróżyła ;-)
Cytat:
Regulator gazowy - ten ruchomy element, służący regulacji i ustawieniu ustawienia, jest tak mistrzowsko zaprojektowany, aż jestem gotów ucałować rączki mistrzom z Radomia. W miejscu, gdzie działają duże siły, zrobiono coś na wcisk i ryglowane przesunięciem. Ciężko mi to opisać słowami, a zdjęciami nie dysponuje.
Ta, jak kto nigdy nie miał regulatora to jego wprowadzenie jest szokiem. Wbrew bajkom nic się z regulatorem nie dzieje, nie gubi się ani nie wypada. To znaczy, jak kto się nim bez sensu bawi, to może zgubić. I to jest 99% przypadków.

Aby nie dopuścić do takiej zabawy w A2/M3 jest wydłużone łoże. Tak samo jak z pasem, wówczas nawet skrajnie niedoświadczony "wojownik" niczego nie popsuje.
Cytat:
Powoduje to, że po regulator wystrzeliwuje podczas strzelania. Z reguły leci sam regulator, dlatego zawsze dawano nam tyrtytkę by zabezpieczyć.
Żaden regulator nie może wystrzelić podczas prowadzenia ogniem. To niemożliwe, o ile jest prawidłowo założony. Tam jest kołnierz stalowy, który to uniemożliwia.

Jeżeli nie jest zamocowany, a użytkownik się nim bawił i jest w pozycji do demontażu to owszem może. Tylko wówczas. Tylko w wyniku błędu użytkownika. Nie może się przekręcić, bo wówczas nie ma dopływu gazów.

Podobne bajki krążyły, aż się DWOT wkurw... znaczy zdenerwował i wydał rozkaz, aby się nie wygłupiali i zakazał stosowania nawet nie trytytek, ale drutów.
Cytat:
Można jeszcze napisać, że czyszczenie Grota zajmuje ogrom czasu w porównaniu do Beryla, że elementów zestawu do konserwacji jest za dużo, są małe i łatwo je zgubić.
Mam Beryla i mam Grota, ale tego to nie zauważyłem. Czyszczenie Grota jest dużo, dużo łatwiejsze - w tym nawet opór ryglowych, z czym w M4 są duże problemy. Ba, demontaż jest banalny.

Przeczytałem to jeszcze raz i w końcu pojąłem w czym rzecz. Mamy do czynienia z osobą, której raz w życiu dano nowoczesną broń do ręki. Owszem, gdy ktoś się przyzwyczai do pepeszy czy kałasznikowa, to szokiem może być przejście na karabinek z natury rzeczy projektowany dla użytkownika lepiej przeszkolonego i z lepszą wiedzą techniczną. Natomiast w efekcie dający większe możliwości. Aż się boję zapytać, co by było, gdyby dostał w ręce FN SCAR (trzeba wykręcić i to w odpowiedniej kolejności sześć śrub, aby zdemontować lufę, w Grot jest jedna) czy HK433 albo bo ja wiem Berettę ARX 160.
Cytat:
Częściowe rozłożenie broni jest w mojej opinii niewystarczające, by wyczyścić dobrze broń, bo górne łoże blokuje dostęp. Nie możesz go rozebrać, bo nie.
Pomijając, że nie istnieje coś takiego jak "górne łoże" (ciekawe jak wyglądają łoża "dolne" czy "boczne") - chyba że w świecie miłośników ASG, to w Grocie w ogóle nie ma o nim mowy. Tutaj widzę kolejne braki w wiedzy - odróżnienia między komorą zamkową a łożem.


Do takiego poziomu rozkłada się Grota w około minutę dwadzieścia sekund. Oczywiście, o ile kto wie jak. I może nie polecam amatorom usuwania mechanizmu spustowo-uderzeniowego, bo to jest poza zakresem rozkładania podstawowego.
Cytat:
W sumie przycisk do blokowania i zwalniania suwadła w tylnym położeniu jest delikatny, mały i łatwo go uwalić.
Naprawdę trzeba się postarać, aby to zrobić. Większość takich przypadków to albo czysty błąd użytkownika i nieumiejętność obchodzenia się z bronią, albo wejście w szparę krawędzi pasa i tworzenie dźwigni.

W sumie to niewiele. I jeżeli tak ma działać "zła" broń, to naprawdę polecam autorowi mijać łukiem SCAR, G36, ARX 160, czy nawet ACR. O, zwłaszcza ten ostatni, na którym to rzekomo Grot miał być wzorowany.

A tutaj ile czasu wymaga przeróbka z kolbowego do bezkolbowego. Liczcie czas, bo tak bardzo jest "skomplikowany" :D

PS. Dla kompletnych dyletantów, którzy mają problem z Grotem polecam w końcu przeczytać instrukcję wojskową do tej broni. Może się przydać. W porozumieniu z producentem mogę udostępniać, jest też do pobrania w PDF. Właśnie po to, aby podobni znawcy w końcu dowiedzieli się czegoś o swojej broni.

[ Dodano: Sob 16 Lis, 2019 ]
PPS. Wyżej wkleiłem błędne przekierowanie do filmu pokazujące zmianę z kolbowca do bezkolbowca. Poprawne jest tutaj. Czekam nadal na pokazanie, jak to zostało skopiowane z ACR, bo jestem bardzo, ale to bardzo ciekawy ;-)
 
 
Gveir 
5


Pomógł: 1 raz
Wiek: 28
Dołączył: 11 Lis 2015
Posty: 616
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: Sob 16 Lis, 2019   

Człowieku, wyjdź poza ciepłe kąty redakcji i przestań strzelać z Grota w krytych strzelnicach. Może odwiedź jakiś batalion OT, popytaj żołnierzy. Zapytaj dlaczego zawsze wydawano na tyrtyrki.
Skoro mamy się "nie bawić" regulatorem, to rozumiem, że można go zostawić nieczyszczonym, nie? Cudownie, jak w pierwszych partiach M16, cały proch się spali, nie będzie nagaru i będzie KOPYRAJT ORAJT, nie?
Dobra, zwalam do na barki DWOT. Rozkaz wyszedł od nich i to ich góra będzie jeb.. jak młotkiem, gdy dojdzie do sytuacji, że w wyniku rozkazu "NIE BAWIĆ SIĘ REGULATOREM" nie będzie on - uwaga! - rozbierany do czyszczenia - przez co zarośnie syfem i broń przestanie funkcjonować. Dobra, mi w to graj. Odpowiedzialność zrzucona na górę, wreszcie mieli jaja i wzięli na siebie. Kamień z serca, a teraz wybacz, ale idę uwalić regulator tak, by nie strzelał a potem oddam go do magazynu. Przecież nikt się nie przysra, bo rozkaz z góry NIE BAWIĆ SIĘ. Co, z rozkazem DWOT będą dyskutować?

Daruj też sobie ten pseudo-mentorski ton starca o kijku, który wyszedł z swojej pustelni by udzielać rady młodym pistoletom. Przejawiasz tak komiczne i zacietrzewione spojrzenie na broń, jak rodzice patrzą na swoje dzieci. Idealne porównanie i koledze, który Cię tak opisał, chylę czoła. Toczka w toczkę.
Choćby mój synalek handlował dragami i był patusem, to będę go bronić vide ostatnia sytuacja z Konina.
Daruj sobie pseudo-insynuacje co do mojej niewiedzy w temacie czyszczenia broni. Wyobraź sobie, że czyściliśmy broń codziennie, a problem występował. Ja wiem, że ojcowskie uczucia każą Cie zamykać oczy czy odwracać wzrok, gdy niemal pod gębę podsuwają Ci dowody. Jak dziecko, które grymasi, odwraca się i mruczy "nie bendem" na łyżkę z warzywami czy innym jedzeniem.

To może powiedz kolegom dlaczego WS nie chciały przyjąć tego cudownego tworu jako swojej broni podstawowej, co?
Uchyl rąbka tajemnicy dlaczego, skoro Grot to taki hit i jest porównywalny z zachodnimi produktami, nie został przytulony przez żołnierzy WS? Skoro to dobra broń, to dlaczego nie chcieli go? Co to za niewdzięcznicy, że cudo polskiej inżynierii nie chcieli?!

Wystarczyłbym pas trzypunktowy, jaki jest w Berylu C, ale trzeba pajacować nie? Wprowadzić coś o funkcjonalności mitycznych sznurków z radzieckich Mosinów roku pańskiego 1939. Jest KOPYRAJT ORAJT, nie towarzyszu Remov?

Człowieku, nie rozśmieszaj mnie z tymi przyrządami celowniczymi, dobrze? Wojsko Polskie jest takie bogate, że każdy karabin ma kolimatory czy celowniki o przybliżeniu x 2.5, nie? Normalnie potęga!
Tego sprzętu jest jak na lekarstwo i służył częściej jako pokaz czy fragment szkolenia. Wątpię, by wydano go wszystkim w razie W. I nie rozśmieszaj mnie jeszcze bardziej "E tam, po co przyrządy mechaniczne - to przeżytek, przecież optyka się nie zepsuje, przecież wszyscy z nią będą biegać w czasie wojny."
Jakoś w cywilnych wersjach, na którymś z filmików, były porządne przyrządy mechaniczne. Może to kwestia tego, że ktoś je.. no nie wiem.. kupił? Ot kierwa, w FN czy HK pracują debile, nie, bo co za producent daje przyrządy mechaniczne skoro broń przeznaczona jest do montażu optyki. No dyletanci i debile, co nie towarzyszu Remov? Nie to co my, pionierzy!


Kolego, słyszałeś o tym, co w WP funkcjonuje jako częściowe rozłożenie broni? Gdybyś słyszał, to wiedziałbyś, że nie rozbieraliśmy Grota tak, jak przedstawiłeś na zdjęciu.
Lufa była przymocowana do komory zamkowej śrubami i nie mogliśmy jej rozbierać. Jedyne co mogłem wyjąć to suwadło z zamkiem oraz rozłączyć komorę spustową oraz łoże.
  
 
 
deacon fr3y 
5
wieczny student


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 689
Skąd: Góry Świętokrzyskie
Wysłany: Pon 18 Lis, 2019   

Zmasakrowano etatowego narzekacza. :cool:
Ucieczka w ad personam i do przodu tylko podkreślają brak argumentów.
_________________
Byłe niebydło zorientowało się, że jest poślednim sortem. Kwik wzbił się pod niebiosa!
 
 
ToMac 
10


Pomógł: 3 razy
Wiek: 46
Dołączył: 14 Wrz 2011
Posty: 6936
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 18 Lis, 2019   

REMOV napisał/a:

Pomijam już, że to nie żadna "oksyda".

Nie oksyda tylko co?

REMOV napisał/a:

Pas nie ma nic wspólnego z gniazdami - te specjalnie dostarczał dla Łucznika inny podwykonawca niż wyrabiający pas.

Jeśli winne są gniazda, to dalej to rzutuje na całość. Albo podwykonawca poprawi albo się go pożegna. Tak to powinno wyglądać.

REMOV napisał/a:

Ale generalnie, ponieważ mamy takich ludzi, jakich mamy więc prowadzone są prace nad uproszczonym pasem. A zatem zamiast mercedesa, z którym nie umieją sobie poradzić, będą jeździli maluchem.

Jak w życiu. Dla jednego księżniczka, dla innego chłopka. I to ma sens bo nie zawsze jest pałac.

REMOV napisał/a:

Owszem, gdy ktoś się przyzwyczai do pepeszy czy kałasznikowa, to szokiem może być przejście na karabinek z natury rzeczy projektowany dla użytkownika lepiej przeszkolonego i z lepszą wiedzą techniczną.

No GROT miał być prostszy w obsłudze. Czyli można powiedzieć, jest prostszy w strzelaniu ale w czyszczeniu wymaga lepszego przeszkolenia?


REMOV napisał/a:

Tutaj widzę kolejne braki w wiedzy - odróżnienia między komorą zamkową a łożem.

A tę różnicę kochankowie królowej, żony władcy despoty i okrutnika pojmowali świetnie w końcowej fazie.

deacon fr3y napisał/a:
Zmasakrowano etatowego narzekacza. :cool:
Ucieczka w ad personam i do przodu tylko podkreślają brak argumentów.


Być może właśnie mit broni bardzo prostej zbytnio wpłynął na skrócenie szkolenia albo jego dokładność. Kwestia ustalenia. Prostszy w całej obsłudze czy tylko w strzelaniu?
  
 
 
Gveir 
5


Pomógł: 1 raz
Wiek: 28
Dołączył: 11 Lis 2015
Posty: 616
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: Pon 18 Lis, 2019   

deacon fr3y napisał/a:
Zmasakrowano etatowego narzekacza. :cool:
Ucieczka w ad personam i do przodu tylko podkreślają brak argumentów.


Komentarz spodziewany, nie potrafisz niczym zaskoczyć. Nawet nie umiesz dodać czegokolwiek związanego z tematem, tylko wrzucić tępą uwagę.
Nie ja zacząłem bajeczki w insynuacje o drugiej osobie, ale jak napisałem - spodziewany post, na spodziewanym i Twoim poziomie. Nihil novi.
 
 
ToMac 
10


Pomógł: 3 razy
Wiek: 46
Dołączył: 14 Wrz 2011
Posty: 6936
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 18 Lis, 2019   

Sprawa jest prosta. Kraj tej wielkości i o tej historii broń własnej konstrukcji z racji różnych mieć musi. Więc jak zaszedł tak daleko, trzeba ją dopracować. Mitologia wszelkiej maści jest niepotrzebna.

Realna ewaluacja, korekty itp. Po co emocje, obrażanie itp. Szkoda czasu i energii. Jeśli czyszczenie jest trudniejsze niż rodziny AK - trzeba się pochylić. Może inna metodyka, narzędzia, inne szkolenie czy nacisk.
  
 
 
REMOV 
9


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 11 Lis 2004
Posty: 5041
Skąd: Polska
Wysłany: Pon 18 Lis, 2019   

Na wstępie chciałem napisać, że nadal nie doczekałem się odpowiedzi na moje pytanie, co w Grocie jest skopiowane z ACR. Pytam po raz trzeci, gdybyś nie zauważył. Czy jesteś w stanie przyznać się do błędu i napisania czystej nieprawdy, czy pytać dalej?

Gveir napisał/a:
Człowieku, wyjdź poza ciepłe kąty redakcji i przestań strzelać z Grota w krytych strzelnicach. Może odwiedź jakiś batalion OT, popytaj żołnierzy. Zapytaj dlaczego zawsze wydawano na tyrtyrki.
Dziękuję za dobrą radę. Jest tylko mocno spóźniona, bowiem zrobiłem tak dawno temu. Zarówno nie strzelam z mojego i nie tylko mojego Grota na krytych strzelnicach, to jeszcze odwiedzałem niejeden batalion OT, ba spędziłem nawet z nimi miłe chwile. Co więcej jestem w stałym kontakcie z moimi znajomymi służącymi w WOT. Wielu nawet udostępniam broń, aby mogli ją lepiej poznać. I to, co napisałem jest właśnie na podstawie tych wszystkich doświadczeń. Ba, jestem też w bliskim kontakcie z DWOT. Nie jest zatem prawdą, że "wydawano" trytytki, jest prawdą, że są one obecnie zakazane.
Cytat:
Skoro mamy się "nie bawić" regulatorem, to rozumiem, że można go zostawić nieczyszczonym, nie? Cudownie, jak w pierwszych partiach M16, cały proch się spali, nie będzie nagaru i będzie KOPYRAJT ORAJT, nie?
Bawienie się to coś innego, niż demontaż regulatora do czyszczenia broni. Bawienie się elementami ruchomymi broni widziałem w WOT wielokrotnie, niektórzy nawet nie zdają sobie sprawy, jak bezwiednie kręcą tym czy innym manipulatorem. To wszystko jest właśnie efekt zbyt krótkiego szkolenia i braku obycia z konstrukcją strzelecką. Również z braku wiedzy bierze się sporo mitów na temat broni, w które najwyraźniej mocno wierzysz.
Cytat:
w wyniku rozkazu "NIE BAWIĆ SIĘ REGULATOREM" nie będzie on - uwaga! - rozbierany do czyszczenia - przez co zarośnie syfem i broń przestanie funkcjonować.
Zdaje się, że polemizujesz sam ze sobą. Rozkaz dotyczył nie stosowania żadnych dziwacznych wynalazków do utrzymywania regulatora na miejscu, a nie - jak sobie wymyśliłeś - tego, że nie wolno rozkładać broni do czyszczenia. Czytaj proszę ze zrozumieniem, dobrze?
Cytat:
Daruj sobie pseudo-insynuacje co do mojej niewiedzy w temacie czyszczenia broni. Wyobraź sobie, że czyściliśmy broń codziennie, a problem występował.
Jeżeli broń rzeczywiście czyściłeś - w co nie bardzo wierzę, bo nawet nie wiesz, jak się nazywają jej elementy - to problem nie mógł występować. Pytanie jeszcze, czy w ogóle umiesz czyścić i w ogóle ktoś Cię choćby podstaw obsługi nauczył. To jest kwestia otwarta. I to nie są żadne "pseudo-insynuacje" (poprawnie razem, zapamiętaj na przyszłość), ale po prostu stwierdzenie na podstawie Twoich własnych wpisów. Niestety magii nie ma, a przeciwieństwie do Ciebie ja mam ten karabinek na własność, a nie co drugi weekend.
Cytat:
Ja wiem, że ojcowskie uczucia każą Cie zamykać oczy czy odwracać wzrok, gdy niemal pod gębę podsuwają Ci dowody.
Nie mam uczuć ojcowskich do przedmiotów nieożywionych, ale ciekawie działa Twój umysł i ciekawe analogie podsuwa.

Ad meritum. Nie odwracam też wzroku, gdy ktoś podaje r e a l n e wady danej konstrukcji. Natomiast jeżeli są wymyślone, jak większość Twoich, to wiesz... cóż... Nie odwracam, bo niestety się trochę na tym znam. Nieodwracanie wynika właśnie z wiedzy na ten temat.

W porównaniu do Ciebie miałem w rękach i używałem większości wojskowych karabinków, jakie istnieją. Tak, L85 też. AN-94 również, acz ponieważ pochodził ze źródeł wywiadowczych i to jeszcze z państwa poza Polską, to nie mogę podrzucić zdjęć. Przypomnij, jakie to masz doświadczenie w tej kwestii? Jakie kryterium porównawcze? ;-)
Cytat:
To może powiedz kolegom dlaczego WS nie chciały przyjąć tego cudownego tworu jako swojej broni podstawowej, co? Uchyl rąbka tajemnicy dlaczego, skoro Grot to taki hit i jest porównywalny z zachodnimi produktami, nie został przytulony przez żołnierzy WS? Skoro to dobra broń, to dlaczego nie chcieli go? Co to za niewdzięcznicy, że cudo polskiej inżynierii nie chcieli?!
A kto powiedział Ci, że w końcu nie przyjmą? Nie masz przecież pojęcia o tym, co dzieje się za kurtyną. Na razie broń z serii prototypowej testowali ile chcieli, podali swoje uwagi, postawili też pewne wymagania dotyczące szczegółowych rozwiązań (w tym optymalnej długości lufy). I znowu - nie wiesz, a próbujesz coś spekulować. Przypominam też, że na razie nie planuje się jeszcze wymiany HK416 na nową konstrukcję (a testy w WS HK416 trwały też ponad 1,5 roku w swoim czasie). Ale też najstarsze niemieckie karabinki mają dopiero 11 lat. Czyli jakby jeszcze zostały te cztery lata.
Cytat:
Wystarczyłbym pas trzypunktowy, jaki jest w Berylu C, ale trzeba pajacować nie? Wprowadzić coś o funkcjonalności mitycznych sznurków z radzieckich Mosinów roku pańskiego 1939.
Wystarczyłoby abyś nauczył się go w końcu używać, a może przestałbyś wypisywać takie rzeczy. Naprawdę, dziwnym trafem uwagi do pasa zgłaszano jedynie z jednostek, w których szkolenie szło najgorzej. I znowu DWOT wymusza polepszenie tego stanu. Okazuje się, że to jednak za mało dla wielu użytkowników, czego jesteś w końcu najlepszym przykładem. Wiesz, zazwyczaj właśnie krowa, która najmniej mleka daje najgłośniej krzyczy.
Cytat:
Człowieku, nie rozśmieszaj mnie z tymi przyrządami celowniczymi, dobrze? Wojsko Polskie jest takie bogate, że każdy karabin ma kolimatory czy celowniki o przybliżeniu x 2.5, nie?
Dokładnie pod takim kątem projektowany był Grot. Nie mam zamiaru Cię rozśmieszać, obecne przyrządy od początku były traktowane jako zapasowe. Natomiast w kwestii zakupu optoelektronicznych przyrządów celowniczych, to WOT kupuje ostatnio kolimatory na potęgę. Ale też nie wiesz, o prowadzonych postępowaniach, prawda? Generalnie wszyscy mają ostatecznie dostać właśnie takie przyrządy - albo lunetkę o stałym powiększeniu 4x (jest na szczęście poza Tytanem), albo CK-1T/EOTech XPS3/Aimpoint T-2.
Cytat:
Tego sprzętu jest jak na lekarstwo i służył częściej jako pokaz czy fragment szkolenia. Wątpię, by wydano go wszystkim w razie W.
Twoje wątpliwości są uzasadnione, bo na czas wojny mobilizuje się rezerwy, a te rzecz jasna nie dostają najnowszego sprzętu, ale ten na którym ćwiczyły. Pomijam już, że nie wszyscy muszą dostać, bo przecież obsługom nie jest to potrzebne. I znowu wyjaśniam Ci podstawy podstaw. Ale może się czegoś nauczysz?
Cytat:
I nie rozśmieszaj mnie jeszcze bardziej "E tam, po co przyrządy mechaniczne - to przeżytek, przecież optyka się nie zepsuje, przecież wszyscy z nią będą biegać w czasie wojny."Jakoś w cywilnych wersjach, na którymś z filmików, były porządne przyrządy mechaniczne.
Jeszcze, bo chyba znowu nie przeczytałeś ze zrozumieniem. Przyrządy są jedynie zapasowe. Nawet w instrukcji Grota masz zapisane, że broń nie jest kompletowana ze stałymi przyrządami mechanicznymi. Tak sobie wojsko zażyczyło. I nie, na żadnym filmiku nie było polskich przyrządów w zestawie. Znowu coś sobie wymyśliłeś.
Cytat:
Ot kierwa, w FN czy HK pracują debile, nie, bo co za producent daje przyrządy mechaniczne skoro broń przeznaczona jest do montażu optyki.
W H&K i FN Herstal pracują tak samo, jak w Łuczniku konstruktorzy, których zadaniem jest spełniać wymagania złożone przez zamawiającego, a nie wymyślać sobie coś samodzielnie. Zamawiający - czyli Wojsko Polskie - do tej pory nie zwróciło się o stałe mechaniczne przyrządy celownicze, więc nikt takich nie dostarcza. Gdyby to zrobiło - to normalnie by dostało. To nie jest problem. Co ma do tego producent, tego nie wiem. Ale wiem, że to dla Ciebie kolejna wymyślona wada broni. Hej, Tobie naprawdę wydawało się, że to broń narzucona wojsku przez Fabrykę Broni na podstawie własnych wymagań producenta? SERIO? :-)
Cytat:
Kolego, słyszałeś o tym, co w WP funkcjonuje jako częściowe rozłożenie broni? Gdybyś słyszał, to wiedziałbyś, że nie rozbieraliśmy Grota tak, jak przedstawiłeś na zdjęciu.
Częściowe rozkładanie jest dokładnie opisane w instrukcji. Nigdy jej nie czytałeś, prawda? ;-)
Cytat:
Lufa była przymocowana do komory zamkowej śrubami i nie mogliśmy jej rozbierać.
I tutaj wychodzi cała Twoja niewiedza czarno na białym. Grot nie ma lufy przymocowanej do obsady (a nie żadnej komory zamkowej!) śrubami. W ogóle. W Grocie lufa utrzymywana jest przez dwa metalowe kliny (nazwane nie wiedzieć dlaczego kamieniami), a te kamienie są ściskane przez śrubę rzymską. Jedną. Liczba pojedyncza. I demontaż lufy wymaga ujęcia w dłoń jednego klucza z dołączonego zestawu i ruchem owym kluczem bodaj trzy razy. Wówczas kamienie się rozchodzą, a lufa da się wysunąć. Zajmuje to kilka sekund i wymaga siły fizycznej no... powiedzmy niewielkiej małpki kapucynki.

Gdzieś Ty widział Grota z lufą przymocowaną do komory zamkowej śrubami (liczba mnoga) to nie wiem. Ale mam coraz większą pewność, ze nigdy tej broni w rękach nie miałeś. Sam doskonale nam to wszystkim udowadniasz, gubiąc się na podstawowych szczegółach.
Cytat:
Jedyne co mogłem wyjąć to suwadło z zamkiem oraz rozłączyć komorę spustową oraz łoże.
Nie. Jedyne, co chciałeś. Czyli nie masz pojęcia o konstrukcji, którą komentujesz. A jednak oświadczałeś nam tutaj wszystkim, że wiesz z czego jest skopiowana. Mam pytać o szczegóły ACR, którego nigdy nie miałeś w rękach, a widziałeś jedynie na obrazku? SERIO?
 
 
Gveir 
5


Pomógł: 1 raz
Wiek: 28
Dołączył: 11 Lis 2015
Posty: 616
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: Pon 18 Lis, 2019   

Nadal wybiegasz w swoje bajki o królewnie insynuacji dot. mojej osoby. Już wiem dlaczego zapracowałeś sobie na "renomę" na tym forum.

Rozkaz był jeden i działałem zgodnie z nim. Wiesz, to takie trudne słowo dla cywila. Rozkaz.
Rozkaz był taki, a nie inny. Zademonstrowano nam jak mamy rozbierać karabinek, by go czyścić. I tak wszyscy robili. Do instrukcji nie mieliśmy dostępu, części broni omówiono ogólnie, nigdy nie rozbieraliśmy Grota na czynniki pierwsze, by znać nazwę każdego elementu.
Ciężko mi znaleźć słowa by opisać to, jak bierzesz wszystko dosłownie. Typowy przedstawiciel pokolenia X, nie zna słowa alegorii czy porównania. Dla niego bawić się, nawet specjalnie zapisane w nawiasach, to bawić się. Dosłownie.
Wyobraź sobie, że kazano nam rozbierać regulator i wyjmować tłoczek, by wyczyścić te elementy. To też zabawa?
Tak, nauczyłem się, że pas w wersji A1 którą miałem, trzeba "kontrować" bo lubił się wypinać. Wspaniała nauka. W dodatku, zabroniono nam zmianę punktu w którym był zaczep pasu. Biegaliśmy w konfiguracji kolba-łoże, a jeszcze innym punktem do mocowania pasa był ten przy chwycie. Może oto Ci chodzi?
To zabawne, bo przyrządy mechaniczne - zapasowe - w wspomnianych konstrukcjach nawet zapasowe, są zrobione dobrze. I można na nich polegać, bez świadomości, że trochę wilgoci sprawi, że pojawi się rdza przy przezierniku i nie będę mógł podnieść tych przyrządów. Bez wątpliwości, że przeziernik będzie się ruszał z każdym postawieniem go. Takie cuda w wersji A1.
Daruj sobie kolejne insynuacje, że nie czyściłem broni po każdym strzelaniu, dobrze? Bo już robisz się nudy i do wyrzygania. Potwierdza się to, co napisałem na początku - słusznie zapracowałeś na opinię. Lufy też nam zabroniono demontować. I nie, to nie jedyne co chciałem, a jedyne co mogłem. Jeszcze raz - daruj sobie te marne insynuacje, bo się przykry robisz.
 
 
ToMac 
10


Pomógł: 3 razy
Wiek: 46
Dołączył: 14 Wrz 2011
Posty: 6936
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 18 Lis, 2019   

REMOV napisał/a:
Na wstępie chciałem napisać, że nadal nie doczekałem się odpowiedzi na moje pytanie, co w Grocie jest skopiowane z ACR.

Dla laików wizualnie broń wygląda podobnie.

REMOV napisał/a:

Bawienie się elementami ruchomymi broni widziałem w WOT wielokrotnie, niektórzy nawet nie zdają sobie sprawy, jak bezwiednie kręcą tym czy innym manipulatorem. To wszystko jest właśnie efekt zbyt krótkiego szkolenia i braku obycia z konstrukcją strzelecką.


I to jest realne źródło problemów i nieporozumienia.

Gveir napisał/a:
Nadal wybiegasz w swoje bajki o królewnie insynuacji dot. mojej osoby. Już wiem dlaczego zapracowałeś sobie na "renomę" na tym forum.

Niepotrzebny friendly-fire ale wyszły ważne rzeczy:


Gveir napisał/a:

Rozkaz był jeden i działałem zgodnie z nim. Wiesz, to takie trudne słowo dla cywila. Rozkaz.
Rozkaz był taki, a nie inny.(1) Zademonstrowano nam jak mamy rozbierać karabinek, by go czyścić. I tak wszyscy robili. (2)Do instrukcji nie mieliśmy dostępu, części broni omówiono ogólnie, (3)nigdy nie rozbieraliśmy Grota na czynniki pierwsze, by znać nazwę każdego elementu.

(1) (2) (3) sporo tłumaczy. Może REMOV powinien być konsultantem szkoleń?


Gveir napisał/a:

W dodatku, zabroniono nam zmianę punktu w którym był zaczep pasu.

Z uzasadnieniem?

Gveir napisał/a:

Lufy też nam zabroniono demontować. I nie, to nie jedyne co chciałem, a jedyne co mogłem. Jeszcze raz - daruj sobie te marne insynuacje, bo się przykry robisz.


Z uzasadnieniem?
  
 
 
Gveir 
5


Pomógł: 1 raz
Wiek: 28
Dołączył: 11 Lis 2015
Posty: 616
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: Pon 18 Lis, 2019   

Uzasadnienie było jasne - nie bawić się. Drugi punkt mocowania, o którym napisałem, używałem tylko raz: na przysiędze. Podejrzewam, że jego zastosowanie jest kompletnie inne.
Co zaś tyczy się lufy - tak nam kazano, taki był rozkaz. Nie bawić się, nie rozmontowywać.
Częściowe rozkładanie Grota polegało na tym, że po odpięciu magazynka, sprawdzeniu komory i oddaniu strzału kontrolnego w miejsce bezpieczne, demontowaliśmy kolbę. Potem urządzenie powrotne. Pozwalało to otworzyć broń i wyjąć suwadło z zamkiem. Potem rozdzielaliśmy komorę spustową z komorą zamkową, co było proste. Był tam jeden bolec? Tak go nazwijmy.

Tytytki dano nam po tym, jak ludziom wypadały regulatory oraz po strzelaniu gdzie żołnierzowi regulator wystrzelił podczas strzelania. I go zgubił. Zapobiegawczo.
Każdy się bał tego ruszać, czy demontować przy czyszczeniu, bo znaliśmy a) konsekwencje b) co się stanie po tym, jak się zdemontuje i zamontuje ponownie;
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Patronat prawny Forum
EGIDA - Kancelaria Radcy Prawnego Robert KŁOSIŃSKI